
Zanim powstały apteki, każda wiejska chata miała własną: spiżarnię. Nalewki na trawienie, syropy na kaszel, powidła na zimę i maści na „wszystko, co boli". Zebrałyśmy przepisy tak, jak przekazywały je szeptuchy i babcie — krok po kroku, bez skrótów. Pełne wersje wszystkich przepisów znajdziesz w aplikacji, w Księdze Wiedzy → Przepisy Babcine.
Nalewka z dziurawca — „krew św. Jana"

Dwie szklanki kwitnących szczytów dziurawca (zbieranych w słoneczne południe) zalej 500 ml spirytusu 70%. Trzy tygodnie w ciemności, wstrząsając co dwa dni — nalewka nabierze rubinowej barwy, którą dawniej zwano „krwią św. Jana". Przecedź i daj jej dojrzeć dwa tygodnie. Stosowano 15–20 kropli w wodzie „na smutki i na żołądek". Uwaga: dziurawiec wchodzi w interakcje z wieloma lekami i uczula na słońce.
Syrop z kwiatów czarnego bzu

30–40 baldachów (zbieranych przed południem, nie płukanych!) układaj w słoju warstwami z plastrami dwóch cytryn. Zalej ostudzonym syropem z 1 kg cukru i litra wody. Po 48–72 godzinach przecedź, zagotuj z łyżeczką kwasku i rozlej do wyparzonych butelek. Łyżka w gorącej wodzie działała „na gorączkę i kaszel" — bez poci. Pamiętaj: przed zerwaniem kwiatów bzu babcie kłaniały się krzewowi — „pod bzem mieszkają duchy przodków".
Powidła śliwkowe — trzydniowy rytuał
5 kg dojrzałych węgierek bez pestek smaży się bez cukru na małym ogniu po 2–3 godziny dziennie przez trzy dni, mieszając drewnianą łyżką — wolno, w jedną stronę, „żeby się dobro w domu nie cofało". Trzeciego dnia masa jest niemal czarna i tak gęsta, że łyżka w niej stoi. Gorące powidła do wyparzonych słoików i 20 minut pasteryzacji.
Maść nagietkowa na smalcu
Dwie garście koszyczków nagietka podgrzewaj 15 minut w 250 g rozpuszczonego smalcu (ma ledwo mrugać, nie smażyć). Przykryj na 24 godziny, podgrzej ponownie, przecedź do słoiczków, trzymaj w lodówce. Na spierzchnięte ręce, odparzenia i popękane pięty. „Co nagietek nie wygoi, tego nic nie wygoi" — mawiały babcie.
Maść żywokostowa — „kości zrastające ziele"
100 g startego korzenia żywokostu (kopanego po pierwszych przymrozkach) podgrzewaj 20 minut w smalcu, odstaw na noc, przecedź. Wyłącznie zewnętrznie — na stłuczenia, stawy i „wybite" kostki. Doustnie żywokostu się nie stosuje.
Ocet czterech złodziei, miód czosnkowy i syrop cebulowy

Trzy klasyki ochronnej spiżarni: ocet czterech złodziei (szałwia, rozmaryn, tymianek, lawenda, mięta i czosnek macerowane 2–4 tygodnie w occie jabłkowym — legendarna ochrona „w czasy morowe"), miód czosnkowy (2 główki czosnku w 250 g miodu przez tydzień — łyżeczka dziennie od października do marca) i najstarszy polski „syrop": cebula z cukrem, odstawiona na noc, podawana łyżeczką na kaszel.
Gdzie znaleźć pełne przepisy?
W aplikacji Ezostylia, w Księdze Wiedzy, czeka nowa zakładka „Przepisy Babcine" — 12 pełnych przepisów krok po kroku (nalewki, syropy, powidła, dżem różany, maści, okłady) wraz z ciekawostkami szeptuch. Przeczytaj też nasz artykuł o ziołach szeptuch z autentycznymi zdjęciami.
Zdjęcia: Wikimedia Commons (domena publiczna / CC). Przepisy: zapisy tradycji ludowej Podlasia i polskiej wsi.
